Więc jeżeli Homerus, książę między Greki,

Maro144 między Latyny, nie mógł ujść opieki,

Ronsard145 między Francuzy, zębatego Moma146,

Zielone drewno gore, nie maż się bać słoma?

Ale twymi stopami, o wielki Jakubie

Sobieski, postępując, dobrze wróżę sobie:

Że jak pod jesionowym, co się go wąż boi,

Tak cał będę pod cieniem wielmożności twojéj!

Splendor domu wielkiego, który w tej Korony

I Marsem i Minerwą niebo bije łony147