Po norwejskich urwiskach i ryfejskich górach

Na żer nosi szczeniętom w zębach i pazurach,

Wszytko to Krym w tyrańskiej zrówna okrutności!

Gdzie przed laty Dianie tauryckiej z gości

Takie prawo, ten zwyczaj był u pogan stary,

Iż z ludzi poimanych palono ofiary,

Wspomniał sobie Nuradyn zwyczaj zaniedbany —

Lecz pisze urażony na marmorze rany150.

I godzieneś, o wielki Sobieski, że na cię

Po zeszłym rodzicielu, po kochanym bracie,