Jak z woru ordy sypą; gdy emir959 wydaje
Hardy cesarz do Polski, wzajemnym pochopem
Budziaki i Bilohrod lecą z Perekopem.
Toż Wołosza z Multany, co przedtem sąsiedzi,
Dziś nam nieprzyjaciele; Tam się wszytka zcedzi,
Zgraja ona niezmierna, niezliczona gęstwa,
Z której Polska ma świadka, póki świata, męstwa.
Cóż pisać o armacie960, gdy samymi działy
Obóz swój osnowali za szańce, za wały.
Z takim grzmotem, że ledwie podobny do wiary,