Hardy tyran na karki nietykane wiezie.

Drą się trąby i surmy962 i w tyle, i w przedzie;

Ale po lepszych w Wilnie tańcują niedźwiedzie.

Takie wilcy w gromniczny czas, mrozem przejęty,

Takie wydają świnie zawarte koncenty963.

Łagodną symfonią tak ślosarz pilnikiem,

Tak osieł swoim cieszy ludzkie ucho rykiem.

Przytem dzyngi964, piszczałki, flet, kobza i z drumlą,

Daleko piękniej gęsi gędzą965 i psi skomlą966;

Jakby drapał po sercu, tak tam była groźna,