Wprzód niż jeść, wszytkich nas miał zbić i wegnać w piekło,

Więc do swoich hetmanów surowe śle grozy:

Niech się harcem nie bawią, niech biorą obozy

Giaurskie. Czy mnie głodem chcą umorzyć? Czy to

Im się igrać chce? Mnie jeść, bodaj ich zabito!

I w złą wyrzekł godzinę. Nastąpili za tem

Na kozackie tabory poganie mandatem;

Barzo im to markotno i w oczy ich kole,

Że im równe Kozacy zastąpili pole,

A co rzecz żałośniejsza — na ich własnym gruncie,