Którym się od Azyej Europa porze,

Trudne na nas przeprawy; tymi by się złożyć1117

Nam mogli, nim drugi raz przyszłoby im ożyć,

Owszem jeszcze srożej wstać, ni1118 lew rozdrażniony.

Mają całe królestwa, ludzi miliony;

A nas broń Boże szwanku, w której-że reducie

Oprzeć się tej szarańczy, tej gwałtownej zrucie1119?

Wisła by nas podobno czy broniły mury?

Tamtę w sucha dzisiejsze pewnie zbrodzą kury.

W Polszcze co za fortece? Kraków jak pod młotem