Teraz każ wszytkich szańców nakoło podźwignąć.
Jest prowiant w Kamieńcu; królewic o jutrze
W obóz wnidzie, nam serca doda, a im utrze.
Cóż gdy we stu tysięcy król ze Lwowa ruszy;
Choćbyśmy też znużnieli1136, zaż nam nie potuszy1137?
Naprowadzi żywności, prochów i armaty;
Turcy będą czwarta część, my będziem trzy światy.
Tam w boży czas pódź w pole i trzymane poty1138
Krusz szczęśliwie o piersi bisurmańskie groty.
A tymczasem do króla goniec skoczy chyży,