A nuż się trzeba będzie z nim potykać w kroku?

Nuż go wyzwie na rękę między dwiema szyki?

Nigdy to nie szpeciło zwłaszcza rówienniki.

Aleć z konia Władysław przesiadł się na łoże,

Gdy się nagle gorączką ckliwą rozniemoże.

Czy powietrza odmiana, czy słoneczny upał

Wszytkie w nim stawy, wszytkie kości z bólem łupał,

Czy ciężar nieprzywykły hartowanej zbroje;

Czyli mu wzięło zdrowie razem wszytko troje?

Zgoła jako wszedł w obóz, jako się rozchorzał,