Trzymał nienaruszenie, chociaż żywe serce
Wrzało w Stefanie na te wszech krajów pożerce;
Chociaż go Sykstus piąty do tego prowadził,
Żeby był złamał pakta, żeby się był zwadził;
Lecz Warna171 rozradzała i stawiała w oczy
Władysława, który krwią po dziś dzień widoczy172,
Że i poganinowi ze złomanej wiary
W tropy pomsta, niesława, śmierć, trumna, grób, mary.
Wolała, mówię, wara! na Polaki Warna.
Tak-że by nasza była korona niekarna?