I wzdłuż i wszerz plądrował ogniem i żelazem.

Sam jako zrazu w mili od Osmana stanie,

Na tym miejscu z wybiorkiem haramży1155 zostanie,

Jednym tylko pańszczyznę odbywając hałła,

Bo się orda w potrzeby żadne nie mieszała,

Widząc, że tu inaczej niźli na Cecorze,

I Turkom się nie po szwie i Tatarom porze.

Osman też w niespodziane wpadszy labirynty,

Trochę zelży1156 z imprezy, trochę spuści z kwinty.

Że nie pierwszym impetem polski obóz zetrze,