Że mu się ta potrzeba nie udała piesza:

Tedy on niezliczony tłum zuchwałych ciurów

Rożnów, kijów nabrawszy, rohatyn, kosturów,

Bieży w pole, o jaka sromotna zniewaga!

Samym wrzaskiem tak one wielkie wojska strwaga,

Ze uciekli i że się sami z sobą gnietli,

A rózgą by ich byli i kańczugiem1212 zmietli.

Widząc to luźna czeladź i dorośli chłopi,

Że przed dziećmi ucieka, że się Turczyn stropi1213,

Suną się krzycząc z wałów, bieżą do nich wskoki