A hetmani patrzący dzierżą1214 się za boki.

W ostatku się i boją, aby im nie wzięli

Tyłu Turcy i razem w tabor nie wgarnęli.

Przeto pułkom, na nocną które wyszły strażą,

Pomknąć się w pole dalej za nimi rozkażą.

Ale ci skoro pogan w placu nie zastaną,

Tam się wszyscy skupiwszy, szykiem sobie staną.

A Turcy się w obozach mieszają jak mrówki,

Boją się niespodzianej na się samołówki;

Działa toczą i trwogę na wsze strony głoszą,