Żon, co trzeba któremu; z niewolników, sługi.

W domu zabawa: derhy182, uzdeczki, kańczugi.

Więc czego nie dostaje, jakby słusznym prawem,

Jeśli ukraść nie mogą, bojem biorą krwawém.

Ta przeklęta szarańcza tak się w Polskę wpasła,

Że dotąd tamta ściana183 nigdy nie wygasła,

Bo lada w dzień, w bok koniom włożywszy ostrogi,

Świeżym dymem, świeżymi kopcą ją pożogi.

Tak giną wsi i miasta, a za kożdym razem

Sto tysięcy dusz weźmie, sto zgładzi żelazem.