O! jako barzo często kwiat koronnej młodzi

W pojśród ziemie ojczystej w tej tonął powodzi,

A dziewek krwie szlacheckiej — ciężki żal bez miary!

Pełne i dziś pogańskich przekupniów bazary;

Z niemowiątek zaś owych, z których bite szlaki

Za nimi, w kilku leciech widzim poturnaki184,

Którzy drogą krwie Pańskiej opłaceni ceną,

Sprośnego Mahometa uśpieni Syreną,

Onę myśl chrześcijańską jako paraliżem

Masłokiem185 zaraziwszy, świętym gardzą krzyżem,