Szli Niemcy i Węgrowie, gdy nośne muszkiety
Wypalą, łby pogaństwu karbując i grzbiety
Kiedy się tu Kozacy z bisurmany kłócą,
Z drugiej strony swe hałła Tatarzy bełkocą,
Gdzie czuły Lubomirski, choć go ten mól1273 dusi.
Tamtej ściany pilnować z wojskiem swoim musi.
Już by się polem potkał, ale cieśnia broni;
To ma w zysku, co harcem namorduje koni.
Nie zgoła bez uciechy ten mu się dzień toczył,
Bo wiele razy poszczwał, tyle razy troczył1274;