Łby, choć od tureckiego oderznięte karku,

Wożą i na onym mu przedają jarmarku,

Kozaków nie ubywa, naprzód gotowizny

Ujmie, a potem żadnej nie płaci głowizny,

Ale się wraz na swoich, wraz na nieprzyjaciół

Gniewa; tych by rad1285 karał, a tamtych zatracił1286.

Ledwo się słońce jęło nad ziemię podnosić,

Każe wojsku wychodzić, każe szturm ogłosić

Do kozackich taborów, lub zysk, lubo strata.

Tak mu pomsta, tak mu gniew serce w piersiach płata,