Że ledwie weszli w obóz, padli jak na ledzie

Na łupie, a mężniejszy zginęli na przedzie.

Jeszczeż to jakokolwiek hołocie ujść maże,

Ale polskich żołnierzów obroń, mocny Boże!

Kozacy naprzód pójdą? Ci-ć to, że zdobyczą

Wszytkie zyski i sławę, i korzyści liczą,

Zaraz srebro łakome zeżmie1347 serce chłopu.

Kto wie, jeśli gdzie rowu nie masz i przekopu?

Kto ręczy, że spią wszyscy, że nie masz zasadzki?

Zawsze zdradzie podległy nocy i omacki,