I czego dziś szukamy, samo w ręce wpadnie;

A ci swoim ciężarem będą, da Bóg, na dnie!

Tu się rada rozeszła; poganie też cięgą

Tak znaczną ochrostani1352, do czasu ulęgą,

Żałosną nader sprawę, rzecz sromoty pełną,

Wspomni Muza; trudno słów uwijać bawełną,

Trudno milczeć, kędy się prawdę pisać rzekło,

Co na naszych brzydki grzech i hańbę wewlekło.

Naonczas, gdy Polacy minęli Dniestr bystry

I Osman też już przebył z Donajem Sylistry,