Wielkie ludzi wołoskich zgarnęło się mnóstwo,
Opuściwszy majętność i dom, i domostwo,
Żony tylko a dzieci, a co droższe sprzęty
W taką burzą, w tak straszne wywieźli odmęty.
Wolą się pod fortuny naszej cieniem tulić,
Niźli szable z pogany na chrześcijan spólić1353;
Wolą cierpieć głód, niewczas, zimno, poniewierki,
Wyglądając w tym polu obojętnej bierki1354
Marsa krwawego; wolą na ostatek ginąć,
Niż się wiecznie w pogańskiej niewoli ochynąć1355.