Ale krwią, którą pod nim rozlewałem hustem1526,

Twoich świętych kościołów, twojej broniąc chwały.

Tu blizny ran uczciwych, tu-m liczył postrzały,

Tu garb i długoletnej starości mej rugi1527;

Tu Tobie i Ojczyźnie oddane zasługi.

I chciałem, ale opak twej się zdało radzie,

Żeby wisiał przy prochu i mych kości składzie,

Anoż nasza po śmierci, o kawy1528, o bajki,

Nieśmiertelność na świecie, kawałek kitajki!

Ale tam, tam (dźwignąwszy obie w niebo dłoni)