Że wszyscy szli jak na miód, wszyscy jak na gody.

Czekają, rychło-li się przez munsztuk1607 ozowie

Trąba, gotowi w drogę, słudzy i panowie.

I jeżeli kto widział ono wojsko nowe,

Cośmy dotąd za śmieci mieli obozowe,

Kiedy szykiem przestrone ogarnęli pole,

Przyznał, że się o samo Konstantynopole

Mógł nim kusić; tak było ludne, zbrojne, chciwe

Nie tylko w nocy dusić Turki bojaźliwe.

Chodkiewicz to sprawiwszy, jak dopadł poduszek,