I nie czekając nazad wracającej burzy,
Jedzie z pola i w swym się namiecie zasznurzy1691.
Naszy też uszargani z tureckiej posoki,
Że już noc prowadziła na świat czarne mroki,
Po ciepłym depcąc trupie, na swe się tabory
Obejźrą. Święty pean1692 w niećwiczone chory
Żołnierskim tonem, każdy swoją notą śpiewa;
Wewnątrz serce, a jawnie twarz łzami oblewa,
Chwalący Boga z dusze, ze wszech sił i z piąci
Zmysłów, że poganina z tego szczebla strąci,