Tak Osman ckliwy naraz był fortuny swojéj,

Że się ani tym mordem w zapale ukoi.

Trzy dni nie jadł, prócz że swą zjadłą1717 pianę chlipał,

A ciało sam na sobie kąsał, targał, szczypał,

Rozbierając w swej głowie, jaki będzie powrót

Jego do Carogrodu, kiedy przyjdzie do wrót

Szarajowych, kędy go w nieliczonym gronie

Matka czeka ochotna; czyż wstydem nie spłonie,

Gdy mu Mufty1718 wyrzuci pogardzoną radę

Albo plac na niepewną meczetu osadę?