I Osman też na koniec, jakoby go siły
Z fortuną i rozumem cale1731 opuściły,
Jakoby zarażony wielkim paraliżem
Padł, raz tylko przez trzy dni posilony ryżem.
I w swoim się najskrytszym zawarszy namiecie,
Czekał śmierci, niechcący żyć dłużej na świecie.
Ale wezyr Husseim, skoro zginął basza
Karakasz, znowu serce upadłe podnasza.
Kto przegrał, on w tryumfie, jakby nie Polaki,
Ale wszytkie giaury powyścinal w pniaki,