Z Polaki, pilno dawnych pyta wojenników

I którym nie nowina, nie podłych kurników,

Miast i zamków obronnych, fortec niedobytych

W kilku godzin dostawać. Czemuż teraz i tych,

Co w gołym polu siedzą, przez dni już czterdzieści

Nie biorą? Żadną miarą weń się to nie zmieści.

Toż gdy wszytkie potrzeby i imprezy1815 one

Usłyszy, jako na wiatr i próżno czynione,

Jako zginął Husseim, sylistryjski basza,

Jako znowu stradali świeżo Karakasza,