Widzi regiestr pobitych, i gdzie się ośmielą,

Co najlepszy mężowie trupem pola ścielą;

Jako we dnie Polacy, tak w nocne wycieczki

Psują ich Zaporowcy; z inszej, prawi, beczki

Musi począć tę wojnę, a głaszcząc po piersi

Długą brodę: „Nie tak źli Indowie i Persi;

Łacniejsza1816 dziesięć razy sprawa z nimi; ile

Baczyć mogę, więcej tu w rozumie, niż w sile

Należy, rychlej głową, niż ręką ich może

Pokonać; czasu się żal strawionego Boże!»