O! Na wszytkich ci królów ta padła pomucha1833,

Że tam najprędzej radzi nadstawiają ucha,

Gdzie im metresy, karli, skrzypkowie, pochlebce

I ktokolwiek byle co do smaku poszepce;

Wzgardziwszy szedziwego1834 starca zdrową radą,

Na tych najwięcej swoje propozyty1835 kładą1836,

Którzy bez prywatnego trzech słów interesu

Nie wyrzeką, lecz wszytko do swojego kresu

Kierują, psując dobrych, a co tym1837 należy,

Złodziejskim otrzymują sposobem w kradzieży.