Nawet Otwinowskiemu nie dał i na oczy261
I tylko262 go zły tyran do wieże nie wtłoczy,
Imo263 prawa narodów, które są obrońce,
Które strzegą od gwałtu i posły, i gońce.
Więc już taką ubrdawszy fantazyją w głowie,
Każe, żeby dawali trybut Wołochowie,
Nie wedle podobieństwa, me wedle słuszności,
Ale jaki w okrutnej dumie swej urości.
Dopieroż ci chudzięta poznali niewolą
Pogańską, gdy im każą dźwigać, co nie zdolą264;