Aleć się po moskiewsku wszytek świat sprawuje:

«Ryhacie bojarowie1853, car weliki pluje!»

Lecz do rzeczy: i prosto z wezyrem do szopy,

Kędy z kaffą trzebień1854 on gorące ukropy

Dla Osmana w złocistej roztwarza farforze1855;

Snadź mu się czczy, że mu się nic po szwie nie porze1856.

Murzyn i sam pieszczony, słysząc Dilawera,

Widzi, że słowa jego prawda była szczera;

Życzy jak najprędszego do domu pospiechu,

Nie chciałby zimowego z czarną skórą blechu1857,