Takać zawsze zapłata pochlebników czeka,

Choć się im długo krupi, choć się im odwleka.

Jest-że niejeden taki na świecie pies goły:

Gdy nie ma co doma jeść, pańskimi się stoły

Opiekając, na wszytkich mruczy, warczy, szczeka;

Ano by wolał sam zjeść, co godniejszych czeka,

Niejeden-że pochlebca, jeśli prawa minął,

Z królem chromał pospołu i nogę wywinął.

A cóż gdy sam cyrulik, który na te krosty

I szwanki powinien mieć w ręku żywokosty1852?