I ten list do Warszawy śle z jawną swą zgubą,
Bo go zaś268 Betlemowi nieuwagą grubą
Odesłano, żeby się sam z swej ręki sądził,
Czym on Gracyanowi złość srogą wyrządził,
Z okrutną go przesławszy skargą Osmanowi,
Żeby zganił tak wielką złość hospodarowi.
A ten, więcej nie trawiąc po próżnicy269 czasu,
W skok każe Gracyana przywieść do tarasu270,
Albo łeb zdjęty z karku powiesić na żerdzi,
Czem swojej Skinderbasza wierności potwierdzi.