Byśmy jedno1934 do nieba wytrzeszczając oczy

Nie padli przez kretówkę1935, którą ten gad toczy;

Przeto albo wał sypać i gęste reduty,

Albo w polu nocną straż stawiać, zwłaszcza u téj

Ściany, gdzie to plugastwo, jako w kojcu ptaki,

Na każdą noc co lepsze bierze nam junaki.

Szturm do nich odwlec radzę i zrozumieć wprzódy,

Co ma za fantazyją Lubomirski młody?

Jeśli gorący, jak ty, skoro nas przy stole

Dziś zwojuje, pewnie nam jutro stawi pole,