Którego, jako wiemy, zawsze się napierał,

Ale że mu kto inszy wędzidła przybierał1936.

Jeśli gnuśny i z wodzem fortuna umarła,

Pewnie nam ich nie wydrze i sam Chrystus z garła».

Jak podszywał1937 Osmana i ledwie dosiadał,

Przeto do zauszników: «At! się bzdyś1938 rozgadał»,

Cicho rzecze; a potem, skoro z miejsca wstanie:

«Dobrzeż tobie czupryny workom wiązać, a nie

O wojnie dyskurować. I życzy nam zwłoki,

Znać, że jeszcze całe ma ze spiżą1939 tłomoki.