Stąd drugich dział sześćdziesiąt strasznie na nas rzygnie.

Rzekłbyś, że się przed onym hukiem ziemia przygnie,

Że się już góry walą, lasy mostem ścielą,

Kiedy ze sta dwudziestu razem do nas strzelą.

Świszczą kule wiatr siekąc, jako gdy po strzesze

Na dachu się wysokim tęgi Auster1959 czesze,

I nieraz się zderzywszy w gęstym dymie owym,

Krzesały iskry równe ogniom piorunowym.

Świata nie znać w kurzawie1960; słuch odjęły gromy,

I żywy gorejącej wizerunk Sodomy