Osman, słup a słup solny, nie śmie ruszyć kroku1961,

Czeka swej ostatniego fortuny wyroku.

Tedy na Lisowczyków wszytek impet1962 lęże;

Tam idą janczarowie, tam wybrani męże,

Czoło wojsk bisurmańskich i których imiona

W różnych sławne potrzebach, wziąwszy na ramiona

Tarcze, pierwszy dopiero raz naszym widziane,

Przy drzewach zostawiwszy konie powiązane.

Wiedząc, że Lisowczycy bez strzelby są długiej,

Choć jeszcze wczorajszego nie zapomniał drugi,