Usiłują; o sławę obiema gra chodzi,
Bo żywot utraconej sławy nie nagrodzi.
Pełno w wałach od pola tureckich bonczuków1965,
Pełno krwie i wzajemnych z obu stron przynuków1966.
A co nasza piechota da ognia, jak gradem
Bite kłosy, tym lecą poganie upadem.
Więc żeby Lisowczykom posiłku nie słali,
Razem szturmy Denoffom i Kozakom dali.
Aleć i Lubomirski miał co do czynienia,
Kiedy nad nim ćmy wiszą prawie do przejźrenia