Nie zgoła był Żółkiewski na te prośby głuchy.

Boi się wdać Korony w nowe zawieruchy,

Zaś mu żal niesłychanie, co zrobił pod Buszą.

Tak go na obie stronie skryte żądze kuszą;

Nuż przymierze, które sam swą ręką podpisze.

To wszytko obojętną279 gdy myślą kołysze,

Na koniec: «Nie jam złamał te traktaty, rzecze,

O który widzisz myśli i sprawy człowiecze!

Tomsza-ż wierutny będzie tym narodem rządzić

Przeciwko spólnym paktom? Sam to racz rozsądzić!»