To tak jawnie; cicho zaś z hetmanem rokuje:

Niech nie czeka, niech znowu Wołochy wetuje;

Wszytkich obywatelów jeden umysł szczery,

Nie chcą pod pogańskimi zostawać emiry278.

Które nim się do końca nad nimi rozpostrą,

Proszą, żeby ich szablą oswobodzić ostrą;

Oniżby przy pogaństwie, żal się mocny Boże,

Mieli na chrześcijany ostrzyć swoje noże?

Przeto niech z wojskiem idzie; niech Wołochy bierze;

W ostatku Bóg swych ludzi wysłucha pacierze.