Już ustał, już sił nie ma, już opała boki2005.

Tak morze, kiedy tłucze cały dzień opoki,

Za każdym razem silne odnoszący wstręty2006,

Pędzi nazad odbite wspienione odmęty;

Aż skoro ona burza i wichry ustały,

Tylko że uszargane, też góry, też skały.

I Osman, niepotrzebną presumpcyją durny2007,

Napuszony wściekłymi dotychczas Wulturny2008

Niepowściągnionej żądze, tłukł nasz obóz; ale

Bez skutku jego szturmy, jego były fale: