Jakich garść nieopatrznie, ach, pożal się Boże!

Hetman tu na nierówne naraził poroże282;

Bo Skinder w ośmiudziesiąt, Dauletgierej we stu

Tysięcy Tatar nagle przypadł do arestu283.

Cztery naszych tysiące, ale wziąwszy miarę

Z pierwszego dnia, woleli sromoty przywarę,

Których tchórz opanował; tedy ku wieczoru

Z wodzami do tysięcy uszło ich półtora.

Gracyan był najpierwszy z swą Wołoszą, który

Prut, potem Bukowinę przez wiadome dziury284