Spadł Antyoch z imprezy53, spadł i Herod z krzesła;

Tamten żywo zgnił, tego gadzina54 rozniesła.

Spadł durny Sennacheryb55, gdy we trzechset szabel

Tysięcy musiał pierzchać; spadł Nimrod z swej Babel;

Spadł z człowieczej natury Nabuchodonozor56

I ten, co Boga bluźnił, trawę łapał ozor.

Spadły mury wysokie, które samem spycha

Echem trąby Jozue, wielkiego Jerycha.

Spadł wysoki Madyan, kiedy garścią ludzi

Gedeon go oświeci i ze snu obudzi,