A on młocek wczorajszy — cud nie wysłowiony!

Monarchom z głów dostojnych zdejmował korony.

Padł Holofern Judycie, Sisara Jaheli57,

Bohatyr mdłej niewieście i szabla kądzieli.

Grzechy nasze, o Panie!, za którymi w tropy

Na pierwszy świat chodziły ognie i potopy,

Dziś nie w wodzie (dla tęcze), nie w ogniu z Gomorą,

Ale się w własnej swojej krwi czyszczą i piorą.

Krwią się myje, krwią poci ten świat jako w łaźni:

Wszędy pełno niezgody, pełno nieprzyjaźni.