Niechaj zboże pod wiatrem, niech rzeki płynące

Sobie imaginuje, wżdy2115 nie będzie przy śnie,

Bo go barziej niż kamień pod bokami ciśnie.

I Osman, utraciwszy ludzi swych tak wiele,

Widzi, że mu się droga do Stambołu ściele;

Widzi, że, jak przyjechał, tak pojedzie z nizczym.

Ani my się tak prędko w obozie wyniszczym

Mniejszą kupą, jako on; na ostatek widzi,

Co się porwie, to podrwi i swym wojnę brzydzi.

Już dziś trzeba traktować albo z dalszym bojem