Dopieroż nie chodź, kiedy na cię nie zarąbią;

Często nożem, na cudze umytym biskokty,

Chleba nie jadł pasorzyt i dłubał paznokty

Miasto zębów; nieraz spać bez wieczerzy chodził,

Gdy swojej nie gotując kto, na cudzą godził.

Na tych rozmowach, które poświadczają jedni,

Drudzy przeczą, czas trawił, aże się rozedni;

Zda mu się, że noc roście2136 i każdego pyta,

Jeżeli się dzień robi? Jeżeli już świta?

W tym wszytkie topi zmysły, choć mógł jeszcze leżeć,