Zawrze albo się boi, albo się spodziewa.
Srogim zaś szturmem, srogą nawałnością bite,
Trwożliwa bojaźń jako nadzieje niesyte
Za różną łakomego idąc serca żądzą,
Po królewskich pałacach i ratuszach błądzą.
Ten twardych drzwi pilnując i portyry2163 głuchej,
Niespane nocy trawi, dni głodne; już w kruchej
Cegle wystał, jakoby za pokutę, dołek,
Żeby go przecie kiedy nie minął on stołek2164.
Pragnie złota łakomy i bogactwy między