Na tym tylko przestając, co dosyć naturze,

Lubym wczasem2183, bez potu, bez prace, okryty,

Swobodnych dni i wieku tutecznego syty,

Płynę do kresu, gdzie się kończą lata człecze!

Niech mnie z nich wyprowadzi śmierć, a nie wywlecze

Starego ziemianina, co dosyć ma na tem,

Że się sam zna, z obłudnym choć się nie zna światem;

Który dosyć wysoko swą fortunę ceni,

Gdy ani upaść może, ani się odmieni;

Cnotą zaś, co i w grobie nie boi się straty,