Czy się kędy o naszym dowiedział Zygmuncie,

I drogę mu zachodzi i zbije go z toru,

Gdy na niegotowego wpadnie z Niedoboru2188.

Języka2189 dotąd nie ma, żeby się mógł sprawić,

Więc się każe ochoczym dla niego wyprawić.

Sunie się zatem w pole rzeźwej młodzi grono

I lekkim naprzód harcem podemknie pod ono

Straszne mnóstwo pogaństwa; dopieroż kiedy ci

Swych się dzierżąc bonczuków stoją jako wryci,

Jako pczoły, jeśli je deszcz porany zrosi,