O mało go chłop głupi po złotym kaftanie
Nie namacał, gdy mu się w onej kupie błyśnie;
Tylko mu szybka kula koło uszu świśnie.
Tedy w ziemię zażarty plunąwszy pohaniec,
Obróci ku Chocimiu i acz o sam Żwaniec
Ociera się, do mostu prosto koniem sunie,
Puściwszy cug2235 na koniec przeciwnej fortunie.
Nie zaraz ci to zwątpić! nie zaraz rozpaczać!
Za śmiałymi swe koła zwykło szczęście taczać.
Kto ze strachu umiera, kto da garło z grozy,