«O Wołochy tak stoim, śmiele to rzec mogę,
Jak ptak o trzecie skrzydło, pies o piątą nogę;
Póki był wolny naród i do nas się skłaniał,
Póty go Polak bronił, póty go oganiał.
Dziś kiedy się sam od nas do was tak odsaczy2247,
Kto z nami nie chce chleba, my z nim i kołaczy2248.
Niechże żyje w niewoli, kto nie chce być wolny!
Niech i respekt2249 ustąpi z nami wiary spolnej!»
Mało na to Dilawer; prosi tylko nisko,
Żeby chcieli posłowie swoje stanowisko