Ślepego króla litościwa córka

Już trzeci dzień czekają tłumy na wagony.

Taki był plan. To leżą przyszli podróżnicy

Śmierci. O, siostro smutna, z jakiej przyszłaś strony?

Wśród kanonady przybiegłaś z ulicy?

Ta siostra tu przyniosła skarb nieodkupiony,

Dla starców niecierpliwych, dla łkających dzieci,

Dla wszystkich — z czyich oczu blask poznania świeci —

W szklance wody go dzieli ręką Antygony1.

Zbliżają się, podnoszą z ziemi niewolnicy: